We've updated our Terms of Use. You can review the changes here.

Ha​ń​ba!

by Hańba!

/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      21 PLN  or more

     

  • Record/Vinyl + Digital Album

    Includes unlimited streaming of Hańba! via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.
    ships out within 7 days

      60 PLN or more 

     

  • T-Shirt/Shirt

    ships out within 7 days

      60 PLN or more 

     

  • Full Digital Discography

    Get all 4 Hańba! releases available on Bandcamp and save 10%.

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality downloads of Nikt nam nie zrobił nic, czyli opowieść o tym, jak Polska w roku 1940 wespół z Anglią i Francją rozgromiła Rzeszę Niemiecką i stała się hegemonem Europy Środkowej, 1939, Będą bić!, and Hańba!. , and , .

      70.20 PLN or more (10% OFF)

     

1.
Żandarm 03:23
Gendarme by Julian Tuwim There's a gendarme walking fierceful and formal I'm not affraid of him 'cause he can do nothing to me He frowns sternly Fixes his eyes on me But I'm just whistling Such a catchy number: If he asks me "Why are you whistling" I will give no answer 'cause I'm an artist! Even if he suspected me of worst things possible He can do nothing to me 'cause I'm a civilian! Yes, I'm a civilian What a lovely status Gendarme is not for me For me there's the police! If he asks me... I will even smile I will even butter up With all the gallantry I'll tell, what I'm whistling against I'll go to the police station With all the enthusiasm 'cause that's where I belong And I know, why I'm there If he asks me... translated by Mateusz Nowicki ____________________ Idzie sobie żandarm, Urzędowo srogi, Ja się go nie boję, Bo mi nic nie zrobi. Marszczy brwi surowo, Oczy we mnie wpiera, A ja sobie świstam Takiego szlagiera. Jeśli mnie zapyta: - Dlaczego pan śwista?! Nic mu nie odpowiem, Bo jestem artysta! Choćby nie wiem jakie Podejrzenia żywił, Nie ma do mnie prawa, Bo ja jestem cywił. Cywił ci ja, cywił, Piękna to pozycja, Dla mnie nie jest żandarm, Dla mnie jest policja! Jeśli mnie zapyta... Nawet się uśmiechnę, Nawet się pomizdrzę, Z cała ̨ galanteria ̨ Powiem, na co gwiżdżę. Do komisariatu Pójdę z entuzjazmem, Bo to moje miejsce I wiem, za co wlazłem! Jeśli mnie zapyta...
2.
Fig Sign by Andrzej Zagajewski For the thieves For usurers For the snithes For criminals For the gendarmes and policemen For the coalition rulers For democratic admirers For those who are wrong For the bunglers and for clergy For those who are commanding For the wealthy and for swindlers For those without a taste For adults and for the young For civilians and for soldiers And for the unlawful Let it be a sign for you Let’s raise up our fists We have a fig sign for you Fig sign! I am now counting All your faces To move your conscience To sharpen our ears Though your mottos seem so lovely Though you build entire cities The effects are pathetic We have a fig sign for you translated by Mateusz Nowicki ____________________ Dla złodziei, dla lichwiarzy, dla kapusiów, dla zbrodniarzy, dla żandarmów i policji, dla rządzących w koalicji! Dla tych piewców demokracji, dla tych co nie mają racji, dla łamagów i dla kleru, dla tych co są dziś u sterów! Dla bogaczy i oszustów, dla tych co nie mają gustu, dla dorosłych i młodzieży, dla cywilów i żołnierzy. I tych co z prawem są na bakier - niech to będzie dla was znakiem. Podnosimy w górę pięści, mamy dla was figę z makiem! Figę z makiem! Właśnie teraz tak wyliczam, wszystkie nasze te oblicza, by sumienia wasze ruszyć, by wyostrzyć nasze uszy. Chociaż piękne macie hasła, chociaż budujecie miasta, to efekty są nijakie, mamy dla was... figę z makiem!
3.
Sugar Spurs Sugar spurs, sugar spurs And coal warms I’m telling you, it will be better Everything will cheapen Cause under polish sky Everything is made by BB Lutsk-Putsk, Lutsk-Putsk Everything is made by BB Monopolies, monopolies And new expenses Troops in school, army in school Listen up, kids Long live national interest And pacification Lutsk-Putsk, Lutsk-Putsk And pacification War is coming, war is coming Invasion’s inevitable Hey, sanation, stay calm The Germans are preparing Long live armed Poland Long live, East on fire Lutsk-Putsk, Lutsk-Putsk Long live imperialism! translated by Mateusz Nowicki ____________________ Cukier krzepi, cukier krzepi, No a węgiel grzeje. Ja wam mówię, będzie lepiej, Wszystko potanieje. Bo pod polskim niebem, Wszystko robi B.B. Łucku-Pucku, Łucku-Pucku, Wszystko robi B.B.! Monopole, monopole I nowe podatki, Wojsko w szkole, armia w szkole, Posłuchajcie dziatki. Wiwat stanu racja I pacyfikacja, Łucku-Pucku, Łucku Pucku I pacyfikacja! Będzie wojna, będzie wojna, Interwencję zrobią, Hej sanacjo, bądź spokojna, Niemcy już się zbroją. Wiwat Polska zbrojna, Wiwat, wschód się pali! Łucku-Pucku, Łucku-Pucku, Wiwat imperializm!
4.
Narutowicz 03:30
Narutowicz by Mateusz Nowicki All the bells ring in sorrow Every priest cries from his pulpit Newspapers herald to people President Narutowicz is dead! Shame for your words Let the conscience deliver you Maybe God will forgive you For derailing a history His murderer was the hate Bestowed by people upon him One lunatic was the trigger His blood is on your hands Eligiusz Niewiadomski You are traitor of the state Look at dead president His blood is on your hands translated by Mateusz Nowicki ____________________ Smutno biją wszystkie dzwony, Każdy ksiądz grzmi ze swej ambony, Gazety wieszczą ludowi - Zmarł Prezydent Narutowicz! Teraz wstydź się za swe słowa, Niech sumienie cię zachowa! Może Bóg tobie wybaczy, Żeś historii bieg wypaczył! Mordercą jego nienawiść Jaką go ten naród darzył, Upust znalazła w postaci szaleńca - Jego krew na waszych rękach! Eligiuszu Niewiadomski - Jesteś zdrajcą całej Polski! Spójrz na ciało prezydenta Jego krew na twoich rękach!
5.
Żydokomuna 03:01
Judeo-Communism by Jan Brzechwa Botcher takes botcher arm in arm The store will not let credit for vodka! Judeo-Communism! Judeo-Communism! Hey, folks, take the sticks and strike in the head Prztycki stuffs dumplings into his belly He burps with garlic in a tram, so Judeo-Communism! Judeo-Communism! Hey, folks, take the sticks and bang! There were a march of Zytkis in Mitkuny Somebody shouts ‘cooks!’, crowd starts to move Judeo-Communism! Judeo-Communism! Hey, folks, take the sticks and plank! It’s raining in Tatras, what the heck? Wind is blowing from mountains’ peaks Judeo-Communism! Judeo-Communism! Hey, folks, take the sticks and strike! translated by Mateusz Nowicki ____________________ Kołtun pod rękę bierze kołtuna: - Wódki na kredyt nie chce dać sklep! - Żydokomuna! Żydokomuna! Huzia, panowie! Kija! W łeb! Prztycki kołduny pcha do kałduna, Czosnkiem w tramwaju odbeknął, więc: - Żydokomuna! Żydokomuna! Huzia, panowie! Kija! Bęc! Odbył się pochód Zytek w Mitkunach: Krzyknął ktoś: Kuchty! Zrobił się ruch: - Żydokomuna! Żydokomuna! Huzia, panowie! Kija! Buch! Deszcz pada w Tatrach. Cóż, do pioruna? Wiatr, panie dziejski, wieje od hal! - Żydokomuna! Żydokomuna! Huzia, panowie! Kija! Wal!
6.
Narodowcy 05:00
Nationalists by Tadeusz Hollender There are boys marching on the streets Singing stunning songs About getting rid of all those Who are not polish They march and march in rows And write watchwords on the walls Down with commies! Down with Jews! Entire Poland is covered in those Sound of patter tremble the pavements Filling hearts with terror One might get his windows broken One might get the fist in the face They are polish heroes Politicians, greatest speakers Flower of youth in a far-right party Pretty boys, perky boys Valiant boys, fascist boys They fight the Jewish hydra Nationalists boys arrays If the Jew is fighting back They will put out his vile eyes Each and one is homeland defender So it’s soothing just to watch them Certainly if not those boys There would be Poland no more To defend us from commies They stand watch in our country They stand watchful for only Agriculture and industry They are polish heroes... The catholic merchants Are supported by those boys They even defend the workers From workers themselves! Thanks to them the Poland grows And fullfils its western mission Even the wealthy Jews Are helping them in fear With God’s and German help They will soon triumph everywhere When you grow up my child You will surely be as them! They are polish heroes... translated by Mateusz Nowicki ____________________ Ulicami idą chłopcy i śpiewają bycze pieśni, żeby Polskę wszyscy obcy opuścili jak najwcześniej. Idą, idą szeregami i tak piszą na parkanach: Precz z komuną! Precz z Żydami! - cała Polska zapisana. Wali marszu tupot, stukot, aż tu serce chce wyskoczyć. Temu szybkę bombką stłuką tego pięścią między oczy. Oni polscy bohaterzy, Politycy, świetni mówcy, Kwiat młodzieży w ONRze, Piękni chłopcy, dziarscy chłopcy, Dzielni chłopcy faszystowscy! To z żydowska ̨ walczą hydrą, Narodowych chłopców szyki. Jak Żyd zbroi to mu wydra ̨ podłe ślepia scyzorykiem! Każdy z nich ojczyzny broni, toteż patrzeć na nich miło. Pewnie gdyby dziś nie oni, Już by Polski tej nie było. Przed komuny wraża ̨ tonią, Oni dzierżą straż nad Wisłą, Oni jedno dzisiaj bronią I rolnictwa i przemysłu! Oni polscy bohaterzy... Oni kupców katolików podtrzymują dzielnie sami. Oni nawet robotników bronią przed robotnikami! Dzięki nim dziś Polska idzie pełnić misję swą na zachód. Im bogaci nawet Żydzi pomagają dziś ze strachu. Z pomocą boską i niemiecką oni górą będą wszędzie! Jak dorośniesz moje dziecko Narodowcem takim będziesz! Oni polscy bohaterzy...
7.
Korporancik 04:00
Frat Boy by Lucjan Szenwald Who’s this handsome young man? His eyes are shiny, linnen hair Is he eating wafer or matzo Who is this gorgeus looking boy What a wonderful speaker he is What a strong and powerful voice What detachment does he command This fraternity leader of us WWimp, daydreamer, lunkhead, duffer Empty-headed reactionist Goverment employment – top of the dreams The path is clear – little shame Landowner, factory owner, Banker and bishop those who live out of sucking blood Knights and squires et cetera Sweet pricks from OWP Who is nagging about the anti-tuition rally? Who would be willing to end the action? Who encourages you to battue? A cap, a crane and fourragère Hard-headed brute, a frat boy! Headless party, banterers of masses Pull someone elses legs, not ours! translated by Mateusz Nowicki ____________________ Co to za przystojny facet, Oczy lśniące, włos jak len, Czy opłatek je, czy macę, Kim jest cudny chłopak ten? Co to za wspaniały mówca, Skąd ten głos i siła płuc, Wodzem jest jakiego hufca, Ten akademicki wódz? Wymoczek, obłoczek, cymbał, glista, Pusty łeb, reakcjonista. Rządowa posadka - marzeń szczyt, Droga jest gładka - mały wstyd. Obszarnik, fabrykant, bankier i biskup, Ci, co żyją z krwi, z ucisku, Rycerze, giermkowie i te pe, Słodkie buce z O.W.P. Komu w gardle stoi kością Antyopłatowy wiec Kto by chętnie akcję rozciął, Kto namawia was do hec? Wymoczek, obłoczek... Czapeczka, laseczka, akselbancik, Bydlę wlane, korporancik, Partio bez głów, nabieracze mas, Bujać słonia, a ni nas!
8.
Budżet 03:25
Budget by Edward Szymanski Paragraphs, points and resorts Pages, abbreviations and positions For schools, for juries and for passports For army and for the police Thousands, millions of coins Thousands, millions of numbers For common men of poverty Unintelligible code On slick cards, calmly With a number of zeros Rustles balance, expenditure and revenue Of rulers and counting spheres Nowhere stands ‘coal’ Nowhere stands ‘shoes’ or a ‘bread’ The red book is grinding Living goes smooth as a silk The thick, red book The tiny, black font The order, the rule and the power The currency, the eagle, God translated by Mateusz Nowicki ____________________ Paragrafy, punkty, resorty, strony, skróty i pozycje, na szkoły, na sądy, na paszporty, na wojsko i na policję. Tysiące, miliony złotych, tysiące, miliony cyfr - dla zwykłej ludzkiej biedoty niezrozumiały szyfr. Po śliskich kartach po cichu szeleści szeregiem zer bilans, rozchód, dochód i przychód rządzących, liczących sfer. Nigdzie nie pisze: węgiel, nie pisze: buty i chleb. Zgrzyta czerwona księga po życiu jak po szkle. Gruba, czerwona księga - drobniutki, czarny druk. Porządek, władza i potęga, waluta, orzeł, Bóg. Po śliskich kartach...
9.
Straigh In The Heart by Mateusz Nowicki You’ve promised them glass-made houses and dreamlike life Scoundrel you are because you concealed the truth If you can’t keep your office no more It’s better for you to shot yourself in a heart It’s better for you to give up the office Aim for your heart and pull the trigger Move your bottom from the capital seat to the Tartarus’ fields Rascal you are, and the stench of your words shall be burried in a grave Have a mercy on your miserable heart, spear it with a bullet! If you can’t... Wash your dignity Straight in the heart! Break the chain of lies Straight in the heart! Clear your hands Straight in the heart! Shot a bullet Straight in the heart! translated by Mateusz Nowicki ____________________ Obiecałeś im szklane domy i życie jak ze snu. Złajdaczyłeś się ukrywając, że zadawałeś kłam. Jeśli już nie możesz zdzierżyć urzędu w ręce, to lepiej ze sobą skończyć wystrzałem w serce! Najlepiej swój urząd przekazać w inne ręce, pistolet przyłożyć - wystrzelić prosto w serce! Przenieś zadek swój ze stołecznych biur, tartarowych pól. Tachel z ciebie jest, a słów twoich smród, zdusi tylko grób. W litość chociaż weź biedne serce twe kulą przebij je! Jeśli już nie możesz ... Obmyj honor swój, przerwij łańcuch kłamstw, wyczyść ręce swe - z rewolweru strzel!
10.
Gmachy 02:32
Effigies by Mateusz Nowicki & Andrzej Zagajewski What are the banks built of? What material is used to build an insurance office? Why are the walls covered with gold and the roofs covered with copper When people's earnings are so miserable, so crummy Not of salt, not of grain – It's built of our pain! Not of soil, not of water – it's made of all our loss! What are those great palaces built of? Where do they have money from, did they steal it? While poor people lose their houses, lose their jobs And people's earnings are so miserable, so crummy Not from salt, not from grain, it is made from our pain! Not from soil and not from water – it is made from our loss! translated by Mateusz Nowicki ____________________ Z czego budują bankowe gmachy? Jaki budulec jest ubezpieczalni? Że się pokrywa złotem ściany! Miedzią dachy! A ludzki zarobek taki mizerny, taki marny. Ani z soli, ani z roli, Tylko z tego co nas boli! Ani z ziemi, ani z wody, Tylko z naszej wspólnej szkody! Z czego budują te wielkie pałace? Skąd mają pieniądze, czyż ukradli? A biedni ludzie tracą domy! Tracą pracę! A ich zarobek taki mizerny, taki marny.
11.
Beat The Bolshevik Come on, folks!!! Hey folks, grab your scythes and set them blades up Berefoot bolshevik animals have invaded Poland! Hey folks, grab your axes and hit their backs Make them go back to wherever the hell they came from! Hey folks, grab your guns, shoot their heads and backs Otherwise those pigs will groove our fields and orchards! What are you waiting for? You have strong arms and you are brave Fight the Russians! Defend your fields and houses! Don't be affraid, their sabres are long but blunt Hit them once and those cowards will run away. Run away for good! translated by Mateusz Nowicki ____________________ A weźta się ludzie! Chwyćże, chłopie, hej za kosy I na sztorc je bierz! Wlazł do Polski głodny, bosy, Bolszewicki zwierz. Łapta chłopcy, za siekiery, Walcie mocha w grzbiet, Niechaj idzie do cholery Tam, skąd ci tu wszedł! A weź, chłopie, za fuzyję Pal mu w łeb i w gnat, Bo ci wieprz ten zdepcze, zryje I pole, i sad. Czegóż czekasz? Krzepkie dłonie Masz i jesteś chwat. Wal Moskala! Stań w obronie Własnych pól i chat! Nie bój się go! Choć ma duży, Ale tępy miecz Gdy go luniesz, zaraz stchórzy I ucieknie precz!
12.
Filozofom 05:28
Philosophers by Franciszek Łeczycki Philosophers dreamt it not, oi What hapened in Lvov, oi Saint George held congress, oi In cathedral ancient cellars! Bolsheviks have gathered, oi Men adult and the young, oi There was vodka and kielbasa, oi Like in the times of saxon king Ukapists and fedakists Kum and Wola, spartakists There was even Kemal Pasha Oh, our poor homeland Workers and engineers Geometers and teachers Comissars and editors One Hutsul and two doctors But God did not want our doom He send two angels two help Spiegel, Hercmann their names were Country saved thanks to them Those beloved sons of Poland Though both circumsized Saved the country from the undoing Made the miracle at the Poltva By those sons of Cain For the Judas-pennies St. George conference Was surrendered to the police Today de facto and de iure, oi The party hit it bottom, oi Nothing came out of great plans, oi Down with the communism! translated by Mateusz Nowicki ____________________ Filozofom się nie śniło, Co we Lwowie się zdarzyło, Zwołał Kongres św. Jury, W Bazyliki stare mury! Zebrały się bolszewiki, I mężczyźni i podwiki, Była wódka i kiełbasa, Jak za czasów króla Sasa! Ukapisty, fedakisty, Kum i Wola, Spartakisty, Był tam także Kemal Pasza, Biednaż ty ojczyzno nasza. Robotnicy, inżyniery, Geometry i belfery, Kominiarze, redaktory, Jeden Hucuł, dwa doktory! Lecz Bóg nie chciał naszej zguby, zesłał z nieba dwa cheruby. Szpigiel, Hercmann ich imiona, Przez nich Polska ocalona! Syny Polski ukochane, Chociaż oba obrzezane, Kraj od zguby ocalili, Cud nad Pełtwia ̨ uczynili, Takie syny kainowe, Za srebrniki judaszowe, Świętojurską konferencję, Wydali policji w ręce! Dziś de facto i de jure, Towarzystwo wpadło w dziurę, Z wielkich planów nic nie wyszło, Na pohybel komunistom!
13.
Depesza 02:24
Telegram One night, suddenly I was woken up by telegram Signature was dreadful: Goering, The Third Reich Wittig.Stop.Warsaw Entire Berlin’s waiting Send us.Stop.Immediately Huge monument of Beck Do it wonderful Spend no expense On the base write: For Beck – his own nationals What nation does he belong? It is unclear There surely be fight like for Copernicus translated by Mateusz Nowicki ____________________ Kiedyś w nocy nagle budzi mnie depesza. Podpis mnie przeraził: "Goering. Trzecia Rzesza." Wittig. Stop. Warszawa. Cały Berlin czeka. Przysłać. Stop. Natychmiast. Wielki pomnik Becka. Zrobić proszę pięknie I nie szczędzić pracy. Na cokole podpis: Beckowi – Rodacy. Czyim on rodakiem? Niejasno wynika. Będzie spór o niego, jak o Kopernika.
14.
Germans Are Coming by Henryk Zbierzchowski Germans are coming – put your ear to ground In the night and hearken it soundly The muffled rumble of all the forges bellows All the factories began to move And in the foundries the Bessemer converters Cast the sparkly golden plumes Germans are coming, in every cellar Vast amount of ammo is hid When signal is given to retaliate Gargantuan army will rise up in one night And it will clash like an iron wall On our powerless western watchtowers Germans are coming, in solitude shops A thousand chemists prepare a gas Which will be used to eradicate the world When time is right for revenge Let there be no angst during our slumber Germans are coming – stand watchful, oh God! translated by Mateusz Nowicki ____________________ Niemcy się zbroją – przyłóż tylko ucho, w nocy do ziemi i wytężaj słuch. We wszystkich kuźniach miechy huczą głucho, wszystkie fabryki już puszczono w ruch, a w odlewarniach Bessemera grusze rzucają iskier złote pióropusze. Niemcy się zbroja ̨... w każdym lochu na dnie skryto tajemnie amunicji moc. Gdy tylko hasło do odwetu padnie olbrzymie wojsko stanie w jedną noc. I runie ścianą żelazną i zwartą na nasze słabe strażnice nad Wartą. Niemcy się zbroją... w samotni warsztatu tysiąc chemików preparuje gaz, co będzie służył na zagładę światu, kiedy nadejdzie już odwetu czas. Niechaj nas we śnie nie zaskoczy trwoga! Niemcy się zbroją... czuwajmy, na Boga!

about

In the year 1931 in the Cracovian quarter of Podgórze a new street band came into being. Far from ordinary, it was a group of defiant musicians who decided to use their song to denounce the corruption, violence and iniquity of interwar Poland, a reality far more complicated than one could imagine today.
__________________________

W 1931 roku na krakowskim Podgórzu powstała orkiestra podwórkowa. Nie była to jednak kolejna zwykła kapela, lecz orkiestra zbuntowana, śpiewem i muzyką piętnująca nieprawość, gwałt i wszelkie bezeceństwa otaczającej ją rzeczywistości międzywojennej Polski, która była o wiele bardziej skomplikowana, niż mogłoby się nam dzisiaj zdawać...

credits

released January 10, 2016

license

Some rights reserved. Please refer to individual track pages for license info.

tags

about

Hańba! Kraków, Poland

Zbuntowana orkiestra podwórkowa / Folk Punk from 1930-40's Poland

shows

contact / help

Contact Hańba!

Streaming and
Download help

Shipping and returns

Redeem code

Report this album or account

If you like Hańba!, you may also like: